Naturalnie otuleni miłością...

21.05.2018 | 12:47 | Gadżety

Miłość – magiczne słowo, magiczne uczucie, które stanowi sens naszego życia. Niezależnie od miejsca urodzenia, koloru skóry, stylu życia, to właśnie miłość jest tym czego szukamy, pragniemy, chronimy. Otuleni miłością czujemy się w życiu piękni, ważni, szczęśliwi. I to właśnie bezgraniczną, organiczną miłość chcemy dać dziecku od pierwszych chwil jego życia. 


Kiedy Edyta zaprosiła mnie do swojego zespołu redakcyjnego Maybe Baby ogromnie się ucieszyłam, ale zaraz potem dopadły mnie wątpliwości. Szczególnie jeśli chodzi o pisanie o produktach dla dzieci. Wydawało mi się, że właściwie już wszystko zostało powiedziane, napisane, pokazane po wielokroć. Więc co jeszcze ja mogę wnieść nowego do tego tematu? Od 6 lat jestem mamą i właściwie od tego czasu dużą część mojego życia wypełnia poszukiwanie i tworzenie nowych ciekawych produktów i rozwiązań dla rodziców i dzieci. Zajmuję się tym zawodowo i... prywatnie ;-)  Testuję je, wprowadzam na polski rynek, promuję.  Spotykam się również z parami oczekującymi dziecka, rozmawiam z nimi, doradzam w wyborze wózka i wyprawki, projektuję pokoje dla dzieci.  Daje mi to dużo radości i satysfakcji, mogę powiedzieć, że hobby jest moją pracą i na odwrót. Myślałam więc i intensywnie szukałam pomysłu jak przenieść te moje doświadczenia na papier i zamienić w cykl artykułów w ramach bloga Maybe Baby. 


I wtedy przypomniało mi się zaklęcie, które co wieczór powtarzam przed zaśnięciem mojej córeczce – „Jesteś piękna, mądra, dobra i BARDZO DLA MNIE WAŻNA“. Te słowa, to właściwie klucz i odpowiedź dlaczego zajmuję się tym czym się zajmuję właśnie w taki sposób w jaki to robię. Z zaangażowaniem, radością, satysfakcją. Te słowa odzwierciedlają dokładnie sposób w jaki patrzę na rodzicielstwo. Wiem i wierzę, że miłość i poczucie własnej wartości to najważniejsze rzeczy jakie możemy dać naszym dzieciom. Takie podejście przekłada się przede wszystkim na moje relacje z córką, tą myślą dzielę się z rodzicami, którym pomagam przygotować się na pojawienie się nowego członka rodziny. To spojrzenie w końcu to filtr, przez który wyszukuję, wybieram i rozwijam produkty dla dzieci.

Miłość i szacunek do dziecka i dawanie mu poczucia jak bardzo jest ważne w naszym życiu będą również wątkami przewodnimi w cyklu artykułów, który tu właśnie rozpoczynam. 


Zaczniemy dziś więc od miłości i otulania. 


Dotyk i zapach to właściwie jedne z pierwszych najmocniejszych odczuć dziecka po wyjściu z ciałą mamy na świat. Jeszcze kiedy byłam w ciąży, wspólnie z mężem spotykaliśmy się z naszą cudowną doulą, Małgosią Borecką i rozmawialiśmy jak powitać nasze dziecko na świecie. Pamiętam jej radę, aby przygotować specjalną pieluszkę, w którą bedziemy mogli owinąć nasze dziecku tuż po urodzeniu. Miała być miękka, delikatna, w kolorze różowym lub czerwonym i... pachnąca nami. Dlaczego właśnie tak? Zapach to właściwie sprawa oczywista – noworodek właściwie niewiele widzi, jego wzrok dopiero po pewnym czasie nabierze ostrości, na początku zalewa go po prostu ocean jasności. Zapach więc to najprostszy sposób rozpoznania rodziców. Najbardziej intrygujący był kolor różowy lub czerwony...  Jednak gdy wyobrazimy sobie jak bardzo światło może razić oczka maluszka, który do tej pory przebywal schowany w brzuchu mamy, to rozwiązanie zagadki jest już trochę łatwiejsze. 

Moment porodu oraz pierwsze chwile po nim to właściwie proces przeprowadzenia dziecka na świat, w którym chcemy mu jak najlepiej pomóc.

Okazuje się, że w brzuchu mamy jest ciemno, ale niezupełnie. Światło przenika przez skórę i maleństwo jest przyzwyczajone do stłumionego czerwonego/różowego koloru.  Jeśli więc otulimy i osłonimy je po porodzie pieluszką w takim odcieniu, to damy mu odczucie podobnego otoczenia. Jeśli jeszcze ta pieluszka pachnie rodzicami, do których jest przytulone to komfort i poczucie bezpieczeństwa jest przeogromne... Pamiętam, że skorzystałam z tej rady i wielokrotnie dzieliłam się nia z innymi mamami w ciąży.

Jednak wtedy nie było tak prosto.... 


Znalezienie dużej, miekkiej, naturalnej pieluszki w ładnym odcieniu różu lub czerwieni wcale nie było takie proste.

Oprócz miękkości i koloru zależało mi bardzo, aby był to w 100% naturalny materiał, zdrowy i bezpieczny dla delikatnej skóry mojej córeczki. Pamiętam, że coś wtedy wymyśliłam domowymi sposobami, ponieważ nie znalazłam w sklepach nic odpowiedniego.  

Teraz wydaje mi się niemożliwe, że od tamtego czasu minęło zaledwie 6 lat!

Nie uwierzycie – taki produkt jak otulacz właściwie „raczkował“ na polskim rynku, dziewczyny z La Millou dopiero wymyślały swój pierwszy kocyk, pod którym miała podpisać się „Ta“ Anna Mucha, Muppetshop wprowadził meble dla dzieci rosnące razem z dzieckiem i do tego w szarym kolorze! Tego nie było wcześniej w Polsce... Nieprawdopodobne, że to działo się zaledwie 6 lat temu! 

Dziś rynek wprost tonie w otulaczach różnych firm zagranicznych i polskich w różnych rozmiarach i kolorach.



Wiele z nich jest bardzo ładnych, a i z czasem firmy zaczęły zwracać uwagę i inwestować w jakość materiałów.

Osobiście uwielbiam i zawsze polecam moim przyjaciołom i klientom otulacze marki Lodger. Ich jakość od początku wprowadzenia na rynek biła na głowę wszystkie inne produkty. Wykonane w 100% z najwyższej jakości podwójnej, naturalnej bawełny, nie mając żadnego dodatku sztucznych składników są absolutnie miękkie, delikatne i elastyczne.  Materiał, z którego są wykonane to niezwykle chłonna dzianina bawełniana, której splot zapewnia tak zwane właściwości hydrofilowe, czyli w bardzo wysokim stopniu absorbuje i odprowadza wodę, dzięki czemu skóra dziecka oddycha i pozostaje zawsze sucha.  

Otulacze Lodger są dostępne w 2 rozmiarach – 120x120 cm oraz 70x70 cm, dzięki czemu są multiunkcyjne i sprawdzają się na wiele różnych sposobów – jako otulacz, kocyk, prześcieradło, podkładka do przewijania czy też pieluszka na ramię podczas odbijania dziecka. Dzięki wysokiej chłonności, otulacz Lodger możemy również wykorzystać jako ręcznik, dużym otulaczem możemy się też wygodnie osłonić podczas karmienia dziecka. Otulacz narzucony na budkę wózka, czy fotelika ochroni dziecko podczas spaceru przed wiatrem czy słońcem. Lodger stworzył nawet specjalne kolorowe klipsy, które pomagają przymocować materiał do budki. 



No i na koniec dobra wiadomość dla tych , dla których ważna jest estetyka. Lodger tworząc kolekcje kolorystyczne swoich produktów zawsze korzysta z tak zwanych „trend book’ów“, czyli biblii wskazującej jakie kolory i wzory bedą modne w danym sezonie. Dlatego otulacze i inne produkty Lodger oprócz bazowej kolekcji kolorów mają również kolorystyczne linie sezonowe. Możecie zawsze wybierać i zestawiać ze

sobą otulacze jednokolorowe oraz we wzorki. Do wyboru do koloru, co kto lubi. Dla mnie jednak zawsze najważniejsza pozostaje jakość materiałów, z którymi styka się skóra dziecka, gdyż to przekłada się bezpośrednio na zdrowie i bezpieczeństwo. A w tym zakresie Lodger stoi zawsze na najwyższym podium. 

W kolejnych artykułach podzielę się z Wami informacjami na temat zestawu ubranek dla niemowląt oraz bielizny i ubrań ułatwiających karmienie piersią...







AUTOR: Ewelina Gawlik – mama Nadii, projektantka wnętrz i specjalista w dziedzinie marketingu.

Jako właścicielka Muppetshop, znanego i lubianego butiku z tzw. „lifestyle’m rodzinnym“, od lat wyznacza trendy na rynku dziecięcym, tworzy i wprowadza na rynek innowacyjne produkty dla rodziców i dzieci oraz kompleksowo doradza rodzicom oczekującym dziecka w wyborze wyprawki.

Bliska jest jej teoria Marii Montessori, wierzy, że kompetentne i szczęśliwe dziecko wyrasta na szczęśliwego dorosłego człowieka.

Kocha podróże, design i dobrą kuchnię. Na łamach Maybe Baby dzieli się z czytelnikami informacjami o ciekawych i przydatnych produktach dla dzieci oraz projektowaniu wnętrz dla dzieci.









  • Udostępnij: