Blog - Edyta Pazura | MaybeBaby

Wszystko co powinniście wiedzieć o kawie
(2019-01-06)

Czy zdarza Ci się mieć ochotę na drzemkę w ciągu dnia albo zabrakło Ci czasu na solidny nocny sen? Jeśli tak oto możliwe scenariusze i kolejna recepta na szybką regenerację.

 

KTÓRY SCENARIUSZ WYBIERASZ?

 

Na początku mówisz sobie - to tylko 15 minut. Góra 20. I zasypiasz. A wtedy następuje scenariusz nr 1. Budzisz się za parę godzin z uczuciem ociężałości i nieświeżości, przespawszy spory kawałek dnia. A kiedy po kilkunastu minutach rozkręcisz się na dobre - wtedy problemy z wieczornym zasypianiem murowane.

 

W scenariuszu nr 2 wykazujesz się odrobiną sprytu, próbujesz ‚oszukać przeznaczenie’ i nastawiasz w telefonie budzik - dokładnie na za 15 minut od teraz. Budzik dzwoni o umówionej porze a Ty gwałtownie przeszukując okolicę i na ślepo wymiatając ramieniem wszystko z okolicy kanapy w końcu wyłączasz irytujący sygnał. Zabawa trwa jeszcze kilkanaście minut i w końcu budzik przegrywa. Ale Ty nie przypominasz zwycięzcy tylko stłamszonego życiem i potrzebą snu stwora, który wściekle wyłania się z ciemnej otchłani. Noc prawdopodobnie również w plecy. Samo życie.

 

W scenariuszu nr 3 na swoje usługi zaprzęgasz naukę. Przed snem wypijasz małe espresso w uroczej filiżance przywiezionej z wycieczki do słonecznej Italii. Kładziesz się do wygodnego łóżka uprzednio wyciszając telefon i ustawiając 15-minutowy alarm. A po kwadransie budzisz się rześko i kochasz wszystkich wokoło. A najbardziej siebie. Magia? Tak - to właśnie jest…

 

 

 

MAGIA KAWOWEJ DRZEMKI

 

Przekazywanie informacji różnego rodzaju w mózgu odbywa się m.in. poprzez substancje nazywane neurotransmiterami. Jednym z neurotransmiterów jest adenozyna. Efektem działania adenozyny w mózgu jest obniżenie aktywności komórek mózgowych i poszerzenie naczyń krwionośnych - w ten sposób promuje ona regenerację i wypoczynek mózgu. Od kiedy przebudzimy się o poranku stężenie adenozyny w mózgu wzrasta wraz z każdą godziną - by w końcu wieczorem osiągnąć poziom na tyle wysoki, żeby zaprosić nas łagodnie do nocnego snu. Przyjmowana z kawą kofeina blokuje działanie adenozyny (a dokładnie receptory adenozynowe) i w ten sposób pobudza ludzki mózg do aktywności. Pozornie więc łączenie kawy z drzemką nie ma sensu - kawa wywołuje przecież skutek odwrotny od zamierzonego. Ale tylko pozornie. Sen (i drzemki) obniżają poziom adenozyny w mózgu a wypita przed drzemką kawa zacznie działać średnio po około 15-20 minutach od wypicia (kofeina wchłonie się do krwiobiegu częściowo w żołądku i jelicie cienkim i dalej powędruje z krwią do mózgu z łatwością przekraczając barierę krew-mózg). Idealnie! Ale uwaga - po około 30 minutach drzemki nasz organizm jest gotowy do przejścia w kolejna fazę głębszego snu - i dlatego obudzić musimy się wcześniej (ja ufam mojemu wewnętrznemu i przez lata wyćwiczonemu ‚budzikowi’ i nie nastawiam dodatkowego, ale jeśli chcesz mieć 100% pewność nastaw tradycyjny na czas planowanej drzemki). To wspólne działanie kawy i krótkiego snu (blokowanie działania adenozyny i jednoczesne obniżenie jej poziomu w mózgu) powoduje, że budzimy się łatwiej i jesteśmy gotowi do działania bezpośrednio po przebudzeniu.

 

 

 

UWAGA

 

Kawa wypita przed drzemka to najlepiej taka, którą nie poparzysz sobie ust, gardła i przełyku - kofeinę trzeba przyswoić w stosunkowo krótkim czasie, przecież planujemy tylko 15 minut na wypoczynek.

 

Dla osób, które maja problemy z zasypianiem drzemka kawowa (coffee nap) nie jest najlepszym rozwiązaniem - może skutecznie uniemożliwiać efektywny nocny sen. Nie jest to również dobre rozwiązanie dla osób, u których przeciwskazane jest picie kawy. Jeśli drzemka będzie trwała dłużej niż 30 minut istnieją spore szanse, że trudniej będzie się wybudzić a sen będzie głębszy - przyjęta dawka kofeiny może być również niewystarczająca do zapewnienia odpowiedniego poziomu gotowości do działania. Jak zwykle więc i w przypadku drzemki kawowej konieczne jest dostosowanie wielkości kawy, długości planowanej drzemki, sposobu na wybudzenie i pory do indywidualnych potrzeb i uwarunkowań.

 

A sama kawa zawiera ponad 1000 substancji bioaktywnych. Wyniki badań z ostatnich lat dostarczają kolejnych dowodów na dobroczynny efekt picia kawy. Wypijanie do 5 filiżanek kawy dziennie pomaga w zapobieganiu miażdżycy, udarowi, zawałowi serca, nowotworów złośliwych oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2. Kawa wykazuje bardzo silny potencjał antyoksydacyjny – czyli m.in. wzmacnia procesy regeneracji i pomaga opóźnić efekty starzenia. Więc jeśli już spać w ciągu dnia – to tylko z małą czarną!

 

Więcej o kawie możecie przeczytać na portalu www.kawaizdrowie.pl prowadzonym pod patronatem Instytutu Żywności i Żywienia.

 

Kolorowych drzemek i nie prześpijcie dobrej okazji!

 
 
 
 

Grzegorz Zając

Grzegorz Zając

Jest lekarzem. Pasję do poszukiwania naukowych dowodów na zdrowsze i dłuższe życie łączy z zamiłowaniem do sportu - wolny czas spędza trenując CrossFit, najchętniej z dwoma dorastającymi synami. Z cierpliwością tłumaczy zawiły język medycyny na codzienność, niewątpliwie pomaga mu w tym wieloletnie doświadczenie w pracy z badaniami klinicznymi. Na blogu będzie pomagał rozwiewać Wasze wątpliwości dotyczące dbania o zdrowie.